Kanał Rss
Content
Strategia za milion
20 sierpnia 2019

helmet-312552_640

Łódzki magistrat razem z brytyjską firmą Deloitte ma stworzyć nową strategię rozwoju dla miasta, która ma dotyczyć kluczowych kwestii gospodarczych, jak i wykorzystania drzemiącego w nim potencjału. Nasuwa się jednak pytanie, czy urzędnicy, których rolą jest zarządzanie miastem, nie powinni być wystarczająco kompetentni, by sami planować strategię dla Łodzi? A co za tym idzie, czy konieczne jest płaceniem firmom zewnętrznym milionowych wynagrodzeń za sporządzanie strategii rozwoju? I na ile współpraca polsko-brytyjska okaże się owocna?

 

Analizując ostatnie lata ciężko nie zauważyć, że w Łodzi zaszło wiele zmian, nawet jeśli krytycy miewają co do nich zastrzeżenia. Miasto zaczęło się rewitalizować, przyciągać nowych inwestorów, zwiększyło swoją atrakcyjność dla firm zagranicznych i stopniowo zatrzymywało młode osoby przed wyjazdem. Co więcej, wydawać by się mogło, że łódzki magistrat miał pomysł na rozwój miasta. Mowa tu chociażby o przemienianiu starych, pofabrycznych budynków na nowoczesne obiekty biurowe czy lofty. Innym przykładem jest inwestycja w środowisko – podjęcie szeroko zakrojonych działań (kosze do recyklingu, nasadzenia drzew, stopniowa rezygnacja z plastiku przez łódzkich urzędników itd.), które mają za zadanie wspierać dążenia proekologiczne.

Jednak w ostatnim czasie pojawia się coraz więcej głosów, które zwracają uwagę na przedwczesny optymizm. Jak sam przyznaje Michał Śmiechowicz, dyrektor Biura Rozwoju Gospodarczego i Współpracy Międzynarodowej w Urzędzie Miasta w Łodzi, w mieście wyraźnie widać pewne zahamowanie jeśli chodzi o przyciąganie nowych inwestorów biznesowych. Zastój ten wyraźnie zaniepokoił urzędników, gdyż zdecydowano się na poważne i drogie kroki, by problemowi się przeciwstawić.

Już od dłuższego czasu spekulowano, iż magistrat jest w trakcie przygotowywania projektu, który zamierza zrealizować z jedną z największych firm doradczych na świecie. Wszystko stało się jasne pod koniec lipca, kiedy oficjalnie ogłoszono współpracę między Urzędem Miasta Łodzi a firmą Deloitte. Cel? Analiza potencjału gospodarczego miasta w kontekście zmian gospodarczych zachodzących w Polsce, Europie i na świecie, jak i prezentacja perspektyw dalszego rozwoju Łodzi. Ponadto opracowane mają zostać prognozy tego, jakie za kilka lat będzie miejsce Łodzi na arenie gospodarczej w kraju. Brytyjczycy przeanalizują również dwie sztandarowe dla miasta inwestycje: rewitalizacja obszarowa oraz EXPO 2024 Horticulural. Analiza ma pokazać jak przedsięwzięcia te wpłyną na atrakcyjność miasta w oczach inwestorów. Co ważne, raport ma zawierać również głęboką analizę niewykorzystanego potencjału. Mowa tu chociażby o centralnym położeniu miasta na mapie Polski czy bliskości w stosunku do stolicy. Badaniom podlegać będą również łódzkie uczelnie w kontekście przewidywanych kierunków rozwoju nowoczesnej gospodarki. Trzeba przy tym zaznaczyć, że dość istotną składową raportu będzie prezentacja lokalnych success stories, czyli lokalnych przedsiębiorców, którzy bazując na sukcesie miasta, zbudowali z sukcesem swoje firmy. Podsumowując, program, który ma zostać opracowany do grudnia tego roku, ma być składową i podsumowaniem pozytywnych zmian, jakie zaszły na przełomie ostatnich lat, jak i analizą otwierających się dzięki nim nowych możliwości dla Łodzi. Oddajmy jeszcze głos wiceprezydentowi miasta, Krzysztofowi Piątkowskiemu: „Łódź to miasto o ogromnym potencjale zarówno jeśli chodzi o przyciąganie inwestycji jak i zwiększanie jakości życia mieszkańców. My o tym wiemy, ale chcemy, by opracowanie, które zostanie przygotowane na zlecenie Miasta, pomogło nam ten potencjał ubrać w konkretne dane i liczby. Jesteśmy przekonani, że takie podsumowanie zmian, które zaszły w Łodzi w ciągu ostatnich lat, oraz analiza obecnego stanu Miasta, przygotowane przez zewnętrznego konsultanta, będzie dla nas ważnym narzędziem i cennym źródłem wiedzy”.

Wszystko brzmi niezwykle pięknie, aż można się rozmarzyć, zatem pora na kubeł zimnej wody. Zaznaczmy bowiem, że projekt ten kosztuje miasto 1,72 mln złotych. Choć aż 85 proc. tej kwoty pokryje dofinansowanie z UE, suma ta nadal wydaje się być spora.

Czy aby miasto nie zatrudnia specjalistów, których zadaniem jest dbanie o rozwój Łodzi, analizowanie rynku i takie kierowanie zmianami, jakie zachodzą w mieście, by Łódź z roku na rok rozkwitała? Choć wiadomo, że często dobrze zapytać o opinię osób postronnych, wydaje się, że finalnie to osoby związane z miastem powinny najlepiej wiedzieć, co dla miasta jest dobre, a co może pogorszyć jego sytuację.

 

Rafał Sobczak

Polecane artykuły
Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z: